Aktualności

Długie komentarze= długie rozdziały!!! Zapraszamy do zakładki ''nasza twórczość'' jeżeli macie ochotę poczytać inne nasze opowiadanie.

czwartek, 31 października 2013

Rozdział 17

Obudziłam się z koszmarnym bólem głowy w sypialni Zayn'a. Z początku nie wiedziałam w ogóle, gdzie jestem i byłam z lekka przerażona. Dopiero odetchnęłam z ulgą, kiedy zobaczyłam charakterystyczne lustro w rogu pokoju. Patrząc na zegarek stwierdziłam, że jest już dziesiąta. Nie chciało mi się spać  ale sił na wstanie też nie miałam. Niestety, żeby dowiedzieć się co tak naprawdę się stało wczorajszego wieczoru, musiałam znaleźć siły na wyjście z pokoju i znalezienie Zayn'a. 
Jakoś wyczołgałam się z łóżka i podpierając się ścian ruszyłam 
w  stronę salonu, gdzie znalazłam chłopaka śpiącego na kanapie. 
Nie chciałam go budzić  bo bałam się że znowu coś będzie chciał zrobić  Skręciłam w stronę kuchni, skąd wzięłam jakieś tabletki na ból głowy i z wodą w szklance i paczką białych pastylek przeszłam do salonu, gdzie opadłam na pierwszym możliwym fotelu.
Po wypiciu tabletki, i kiedy głowa przestała mnie już tak bardzo bolec przesiadłam się na zimną podłogę obok kanapy na której leżał chłopak i drżącą ręką zaczęłam go smyrać  Z początku Zayn w ogóle nie reagował, dopiero kiedy przejechałam po jego zamkniętych oczach, poruszył się, aby po chwili otworzyć swoje oczy.
- Co robisz ? - zapytał zachrypnięty.
- emm. ja... ja cię przepraszam. Nie chciałam cię budzić - odsunęłam rękę, lecz chłopak powstrzymał mnie, z powrotem kładąc ją na swoim policzku.
- Nie przepraszaj Tracy. Rób tak dalej - mruknął zamykając oczy. Zdziwiona zachowaniem Malik'a znowu zaczęłam go smyrać  a na jego twarzy pojawił się uśmiech.
- Dawno nikt tak nie robił - wymruczał otwierając oczy.
- Tak ? Kiedy... emm.. ostatnio ktoś Cię tak smyrał ? - zapytałam cicho patrząc w oczy mulata.
- Moja mama - odpowiedział równie cicho jak ja.
- Rozumiem - posłałam mu nieśmiały uśmiech.
Po kilku minutach ciszy wstałam z podłogi i usiadłam obok chłopaka na kanapie, który już nie leżał.
- Tracy, ja chciałbym Cię przeprosić  po prostu wczoraj byłem zdenerwowany i ..
- Zayn, nie przepraszaj mnie. Czasami po prostu wpycham nos w nie swoje sprawy i tak się dzieję, jestem za bardzo wścibska - przerwałam chłopakowi. Niestety ponownie między nami zaległa długa, uciążliwa cisza, którą tym razem ja przerwałam.
- Powiesz mi jak się tutaj znalazłam ? 
- Och, to jest długo historia - chłopak zaśmiał się cicho - było jakoś po trzeciej w nocy, kiedy obudził mnie telefon od ciebie ale to nie byłaś ty. Barman klubu w którym przebywałaś, zazdwonił że leżysz nietrzeźwa przy barze, a zaraz zamykają. Ubrałem się i pojechałem po ciebie. 
- Tylko tyle ? - spojrzałam na niego.
- Yhyym. Tracy, czy to przeze mnie się tak spiłaś ? Barman mówił, że skarżyłaś się, że sypie ci się życie ....?
Spojrzałam na niego lekko zaskoczona tym pytaniem i spuściłam głowę zażenowana. Nie wiedziałam co powiedzieć. W sumie to przez niego w połowie postanowiłam się spić, ale nie powiem mu tego. Chłopak westchnął, po czym kucnął przede mną i podniósł moją głowę abym na niego spojrzała.
- Słuchaj, nie powinienem tak się w tedy zachować. Byłem wściekły i nie panowałem nad sobą - mruknął patrząc mi prosto w oczy.
Kiwnęłam głową na znak że rozumiem i cały czas obserwując reakcję mulata podniosłam rękę i przystawiłam do fioletowego "znaku" po bójce przy lewym oku chłopaka. Przez cały czas nie odzywaliśmy się do siebie, w naszych spojrzeniach dało się wyczytać wszystko to co chcieliśmy przekazać. Zayn zbliżył się do mnie nieznacznie i złączył nasze usta w pocałunku, który oddałam. Zarzuciłam obie ręce na plecy Malika i poddałam się chwili.
Kiedy po kilku minutach oddaliliśmy się od siebie, Zayn spojrzał mi ponownie w oczy i uśmiechnął się.
- Zayn...emm... co to było ? - zapytałam zdziwiona próbując ukryć uśmiech na mojej twarzy.
- Jak to co ? Pocałunek - powiedział spokojnie.
- Ale Zayn ... em.... to nie powinno się wydarzyć - powiedziałam chicho akcentując każde słowo.
- Tracy.Ja chyba muszę Ci coś powiedzieć ... - Zayn spojrzał w moje oczy i chciał już dokończyć  lecz przerwał nam telefon mulata. Malik mrucząc pod nosem ciche "kurwa"ruszył w stronę dzwoniącego sprzętu. Korzystając z okazji wstałam z krzesła i szybkim krokiem przeskakując po dwa schody ruszyłam do pokoju, skąd zabrałam swoją sukienkę, torbę i szpilki i weszłam do łazienki, gdzie uczesałam włosy, przebrałam się w sukienkę, i ze szpilkami w dłoni ponownie zeszłam na dół.
Kiedy stanęłam w przejściu do salonu Zayn spojrzał na mnie zaskoczony .
- Wybierasz się gdzieś ? - odłożył telefon na stolik i ruszył w moją stronę.
- Chce jechać do domu. Możemy spotkać się po południu, co ty na to ? - uśmiechnęłam się do Zayn'a.
- Jasne, może obiad ? - mruknął zamyślony zabierając kluczyki od samochodu.
Kiedy wychodziliśmy z jego domu, chłopak złapał mnie a rękę i złączył nasze palce. Z początku chciałam wyrwać dłoń z uścisku, ale coś mnie od tego pomysłu odrzuciło, dlatego też ścisnęłam jego dłoń trochę mocniej, a na twarzy chłopaka pojawił się lekki uśmiech, natomiast jego mięśnie rozluźniły się. Najwidoczniej Zayn bał się mojej reakcji.
W moim mieszkaniu przywitała mnie głucha cisza. Od razu po zrzuceniu szpilek na podłogę ruszyłam w stronę pokoju Natashy. Oczywiście blondynka siedziała ze słuchawkami w uszach tyłem do drzwi i kiwała nią we wszystkie strony.
Podeszłam do niej i ściągając słuchawki z jej uszu stanęłam przed jej osobą i czekałam na jakiekolwiek wytłumaczenia.
- Tracy! Gdzieś ty się podizewała tyle czasu ! - powiedziała lekko zmieszana.
- Na prawdę ? Nie rób z siebie większej idiotki. Dlaczego mnie zostawiłaś w tym klubie, he ? Przez twój głupi pomysł spiłam się jak świnia, a barman dzwonił po Zayn'a, żeby mnie "uratował" - warknęłam.
- Głupi pomysł ?! Przecież z tego co wiem ochoczo przystanęłaś na ten pomysł.
- Oczywiście - prychnęłam - ochoczo przystanęłam na pomysł pójścia Z tobą do klubu, a nie sama. Pojechałyśmy razem i cały czas byłam w przekonaniu, że będziemy bawić się razem - dokończyłam.
- Tracy .. - westchnęła
- Nie! Lepiej niż już nie mów, okej ? - przerwałam jej wypowiedź, po czym nie czekając na reakcję  jej strony ruszyłam do swojego pokoju. Nie byłam zła za zachowanie przyjaciółki. Jak zawsze jej wybaczałam, tak było i tym razem.
Po wejściu do pokoju zabrałam jakieś ciuchy i ruszyłam z nimi do łazienki, gdzie wzięłam prysznic, pomalowałam się, ubrałam oraz wysuszyłam włosy.
Równo o godzinie piętnastej wyszłam z mieszkania. Przed kamienicą w której mieszkałam czekał już Zayn oparty nonszalancko o swój samochód. Na sam jego widok, na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech.
- cześć  - powiedziałam uśmiechnięta i ku mojemu, a także i jego zdziwieniu pocałowałam go w policzek.
- cześć  wsiadaj - powiedział swoim ochrypłym głosem nawet na mnie nie patrząc. Zdziwiłam się, nie powiem. W końcu dzisiaj rano , moim zdaniem, między nami coś się wydarzyło, coś się przełamało, a teraz jego zachowanie jest oschłe. Nie mówiąc nic wsiadłam do samochodu i ruszyliśmy z piskiem opon.
Przez całą drogę nie odzywaliśmy się do siebie, Zayn udawał że nie ma mnie w samochodzie, a ja nie wiedząc co powiedzieć milczałam.
Kiedy zasiedliśmy do stolika w jednej z kawiarni, dopiero wtedy mulat na mnie spojrzał. 
- musimy pogadać - powiedzieliśmy w tym samym czasie.
- o czym ? zacznij pierwszy - mruknęłam przyglądając się uważnie chłopakowi.
- dzisiaj o dziesiątej wieczorem za starymi garażami będą wyścigi - powiedział po chwili.
- I co w tym związku ? Co ma to wspólnego ze mną ?
- Muszę tam być, ale trzeba mieć ze sobą osobę towarzyszącą więc pojedziesz ze mną - odpowiedział bez zająknięcia.

- Naprawdę ? A co jeżeli się nie zgodzę - zaskoczona spojrzałam na chłopaka.
- Nic, ja się ciebie nie pytam, czy pójdziesz. Ja Ci to uświadamiam, kochanie - mruknął.
- Zayn ja.... ehh co bym tam miała robić ? - zapytała podnosząc ręce w geście kapitulacji.
- W sumie to nic. Byc tam, wspierać mnie i cieszyć się razem ze mną z wygranej.
- Zamierzasz się ścigać ?! - powiedziałam lekko podnosząc głos.
- Oczywiście - przewrócił oczami - a myślisz, że co ? że jedziemy tam tylko pooglądać ? 
- No okeey. Jest godzina -  spojrzałam na zegarek - siedemnasta, o której po mnie podjedziesz ? - zapytałam udając obojętną.
- O nie, jedziemy do mnie. Mam tam wszystkie potrzebne Ci rzeczy, ubierzesz się, przygotujesz i pojedziemy.
- Dlaczego ? - jęknęłam.
- Bo znając Ciebie, ubierzesz się za grzecznie, a tam nie możesz tak wyglądać. 
- To znaczy jak ? - zapytałam.
- Nie możesz wyglądać jak aniołek - powiedział, po czym zakończył temat kiwnięciem ręki na kelnera, u którego minutę później zamawialiśmy jedzenie.


_______________________________
Mam nadzieję, że rozdział wam się podoba : )
Pozdrawiam
Do Następnego ;D
Gabby x

23 komentarze:

  1. "Nie możesz wyglądać jak aniołek" Ojoj już się boję co takiego będzie musiała założyć Tracy :D No ale dowiem się w kolejnym rozdziale, który mam nadzieję niedługo się pojawić :) Świetny jak zawsze ;) Weny

    OdpowiedzUsuń
  2. Będą wyścigi! Czekam na ciąg dalszy! <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  3. Zayn bd się ścigał! yay! i pocałowali się! aaaaa! czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  4. proszę proszę BŁAGAM ! <3 następny rozdział może się ukazać nie w następny piątek tylko wcześniej ? :) Ten jest świetny super rzeczy się tu dzieją !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczymy co da się zrobić : ) xx

      Usuń
    2. KOCHAM CIĘ ! <3

      Usuń
  5. Wow. C=udoowny. Czekam na nn<3 i zgadam sie z powyzszym komentarzem <3

    OdpowiedzUsuń
  6. suuuper rozdział... mam nadzieje że następny będzie szybko bo już nie umiem się doczekać @MadziaMajz

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny!
    Zapraszam do mnie
    http://true-love-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham czekam niecierpliwie na nexta xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie ze nam sie podoba jest swietny!:D

    OdpowiedzUsuń
  10. a już myślałam że powie jej że się w niej zakochał!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest mega XD Czekam tylko na moment kiedy któryś z nich nie wytrzyma i w końcu powie tak naprawdę co czuje...
    Już się nie mogę doczekać nexta
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BOŻE ŚWIETNIE TO UJĘŁAŚ <3

      Usuń
  12. Aaaaaaa! :D Jeju, to jest suuper! Jak najszybciej dodaj następnyyy!!! :) Ale serio, quickly!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. twoje opowiadanie jest ekstra czekam na NEXT♥

    OdpowiedzUsuń
  14. super opowiadanie :) Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  15. kocham kocham czekam cierpliwie na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  16. możesz mi podać tytuł piosenki z playlisty. nr 3 ?? prooosze bd wdzięczna. @MadziaMajz

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesteś świetna po prostu Cię podziwia , nie moge już nie waryjować XP codziennie tu wchodze i sprawdzam czy nie ma następnego .. No po prostu świetny blog a uwierz mi że widziałam ich bardzo dużo :P No idealny , musisz pewnie w niego wkładać dużo pracy ... Wgl nie ma będów, świetne dialogi , wiem jak je trudno piasać bo sama też próbowałam swoich sił i wiem że to nie jest takie proste ... Rozumiem żż epewnie chcesz aby karzdy był idealny dlatego to tak długo trwa ale karzdy kto przeczytał choć jeden już tu zostanie tak jak ja i te 23,500 tysięcy ludzi :P Powodzenia w dalszej pracy , udostępnie linki na TT żeby Ci pomuc bo naprawdę na to zasługujesz ;) Jesteś świetna , jeszcze raz powodzenia I WENY ! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojjojojojoj Zayn *.* Czemu mam wrażenie , że nie mogę przestać czytać ??

    OdpowiedzUsuń