Aktualności

Długie komentarze= długie rozdziały!!! Zapraszamy do zakładki ''nasza twórczość'' jeżeli macie ochotę poczytać inne nasze opowiadanie.

środa, 25 września 2013

Rozdział 12

- Co się tak gapicie?!- Warknął Mulat, do grupki ludzi gromadzącej się koło nas.- Spieprzać stąd!- Krzyknął, a wszyscy wręcz uciekli jak najdalej. Chłopak uśmiechnął się pod nosem, i już chciał kontynuować przerwaną czynność, kiedy lekko odepchnęłam go od siebie, kręcąc głową. Nie mam pojęcia co wstąpiło we mnie chwilę temu. Przecież.. ja go nawet nie lubię.
 - co ?! - warknął patrząc na mnie wściekły.
- co, co ? Co ty właściwie chciałeś zrobić? - powiedziałam zdezorientowana.
- hymm. no nie wiem. Jeszcze chwila i byśmy się pocałowali ?- W zdenerwowaniu zagryzłam wargę.
- Na taki krok trzeba sobie zasłużyć!- Warknęłam w jego stronę, i choć wokół nas nie było już szwędaczy, czułam na sobie kilkanaście par oczu. Przyznam, krzyknęłam trochę zbyt głośno.. po chwili, ku mojemu zdziwieniu, usłyszałam śmiech szatyna. 
- Prędzej czy później i tak się we mnie zakochasz, kochanie. 
- Przestań mnie tak nazywać!- Warknęłam, po czym tupnęłam nogą, wyglądając przy tym jak małe dziecko.- Ah, i nigdy się w tobie nie zakocham, no chyba że w snach.- Zmrużyłam oczy.  
- Możemy się założyć.- W jego oczach widziałam determinację.
- Ok. O co?- Wiedziałam że się w nim nie zakocham, przez co chciałam wynegocjować dla siebie jak największą wygraną.
- Hmm. Zacznijmy od tego, że mam miesiąc. Przegram- Zostawiam cię w spokoju, wygram..- Tu się zastanowił.- Przeprowadzisz się do mnie.
- Umowa stoi.- Potrząsnęłam jego ręką. Trochę przestraszyłam się jego wygranej, ale przecież się w nim nie zakocham, prawda?
- Zaczynamy od dzisiaj. Bądź gotowa na 20:00. Do zobaczenia wieczorem, kochanie. -Mrugnął do mnie, zostawiając mnie oniemiałą. 
***
Nadchodziła godzina spotkania, więc postanowiłam się ubrać. Niedawno dostałam sms-a, powiadamiającego mnie że mam nie ubierać sukienki (też mnie to zdziwiło, jednak mam wrażenie że to nie ma nic wspólnego z zakładem.) więc założyłam luźne rzeczy. Zrobiłam lekki make up, włosy związałam w luźnego koczka i byłam gotowa. Kiedy dochodziłam do drzwi, musiałam jeszcze wytłumaczyć przyjaciółce gdzie się wybieram. Nie zamierzałam kłamać. po prostu pominęłam kilka faktów. Głównie z zakładem. Pod domem czekał już na mnie ciemny samochód, o który opierał się beztrosko Zayn. Wyglądał świetnie, zresztą jak zawsze. Ciemny t'shirt, rurki, a dopełnieniem stroju wisiorek, który jak zdążyłam dostrzec zawsze nosi na sobie. 
- Hej piękna.- Przywitał się. No to grę czas zacząć.
- Cześć. - Odpowiedziałam cicho, kiedy otwierał przede mną drzwi. Chwile potem jechaliśmy już ciemnymi ulicami. Miałam wrażenie, że coraz bardziej oddalamy się od centrum. 
- Em.. Gdzie jedziemy?- Spytałam cicho. 
- Niespodzianka.- Uśmiechnął się lekko. Oh, jakie przesłodzone zachowanie.. Chociaż mogłabym się przyzwyczaić. 
- Ale chyba mnie nie wywozisz za miasto żeby mnie zgwałcić i porzucić?- Spytałam, trochę na żarty, trochę nie. Chłopak na chwile odwrócił wzrok ok ulicy, i spojrzał na mnie poważnym wzrokiem, przez co się wzdrygnęłam.
- Myślałem o tym.- Odpowiedział, a moje ciało przeszedł dreszcz. Nie miałam pojęcia czy żartuję, czy nie, jednak w tej chwili wydawał mi się przerażający. Oparłam głowę o szybę i o nic już nie pytałam. Wiedziałam, że nie posunął by się do tego stopnia, jednak coś w środku mnie mówiło mi że ma  uważać. Tak wiem. Odwala mi. 10 minut później byliśmy już na miejscu. Tak mi się przynajmniej wydawało. Mój umysł ogarniał coraz większy strach, bo rzeczywiście znajdowaliśmy się głęboko w lesie. Szybko wysiadłam z auta, rozglądając się we wszystkie strony. Musiałam zapamiętać drogę powrotną, gdybym musiała uciekać. Nagle poczułam zimną dłoń okalającą moją, całą spoconą i aż płonącą ogniem.( HAHA.. NIE KOMENTOWAĆ TEGO WYRAŻENIA)
- Chyba nie wzięłaś tego na poważnie, nie?- Spytał. W jego słowach nie było cienia drwiny. Był bardziej zmartwiony, lub.. zawiedziony. No tak, przecież obiecałam mu, że przestane się go bać, jednak to nie jest takie proste.. z dnia na dzień zmienić stosunek do kogoś..
-Nie wiem.- Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, na co chłopak przewrócił oczami. 
- Nie zamierzam tego zrobić, Tracy.- Odparł z wyrzutem.- Chodź.- Pociągnął mnie za rękę w wąską ścieżkę, gdzie z pewnością nie przejechałoby jego auto. Po drodze zdążyłam zadrapań sobie ręce oraz poparzyć je pokrzywami, jednak było warto. Znajdowaliśmy się nad urwiskiem, z którego było widać cały Londyn. 
- Ah, więc chcesz mnie stąd zrzucić..- Odparłam, i tym razem to ja pociągnęłam go za rękę, prowadząc bliżej przepaści. Usiadłam na samym skraju, co chwile potem zrobił także chłopak.  
- Ładnie tu- Po chwili skomentowałam cicho.
- Ta..- Chyba nie był przyzwyczajony do tego typu sytuacji.- Przychodzę tu często, kiedy muszę pomyśleć. 
- Pomyśleć nad czym?- Słowa wypadły z moich ust, bez zastanowienia.
- Ogólnie..- Motał się.- Nad życiem..
- Oh.. Też miałam takie miejsce. Ale to przed tym jak się wyprowadziłam. 
- No.. Ewentualnie mogę się z tobą podzielić.. to będzie nasze wspólne miejsce.- W odpowiedzi tylko się uśmiechnęłam. Cieszyłam się, że się stara. Byłam tylko ciekawa ile wytrzyma. 
- Opowiesz mi coś o sobie?- Spytałam cicho, po czym położyłam się na trawie, wpatrując w gwiazdy. Pierwszy raz między nami panował taki spokój. Podobało mi się to. 
- Em.. a co chcesz wiedzieć?- Odpowiedział pytaniem, kładąc się obok mnie, tyle że jego wzrok być skierowany na mnie, kiedy ja unikałam jego spojrzenia. Takie sytuacje wydawały mi się dosyć krępujące.. Kiedy zastanawiałam się nad odpowiedzią chłopak urwał jedną z koniczyn i podwijając moją bluzkę zaczął delikatnie jeździć nią po moim brzuchu, co wcale nie ułatwiało pracy mojemu mózgowi. 
- Mógłbyś przestać? Nie umiem się skupić.- Poprosiłam po chwili, na co chłopak się zaśmiał, i  przecząco pokiwał głową. Wzdychnęłam, i wysiliłam swój umysł.- Hmm. Może coś o twojej rodzinie..- Zauważyłam, jak na moje słowa chłopak automatycznie się spiął. To musiał być dla niego jeden z mniej przyjemnych tematów..Obróciłam się w jego stronę, i już miałam mówić, że nie musi odpowiadać, jednak chłopak zaczął, zanim jakiekolwiek słowo opuściło moje usta.
- Mama zmarła gdy miałem 13 lat.- Coraz bardziej żałowałam że w ogóle zaczęłam ten temat.- T.. tata nas bił.. On ją zabił, przez niego umarła. Wiesz jak bym chciał zrobić mu to samo, co on zrobił jej?!- Mulat podniósł głos, jednak wiedziałam, że robi to nie świadomie. Palcami delikatnie potarłam jego dłoń, dodając mu trochę otuchy.- Uciekłem od niego gdy miałem 16 lat.. Nie miałem gdzie się podziać, a  w tedy pojawił się Niall..- Nie musiał więcej mówić, reszty mogłam się domyślić. To on wkręcił go w ten świat. Zayn nie miał wyboru, a takie coś trudno zakończyć..
- Ja.. przepraszam że zapytałam..- Na mojej twarzy pojawił się grymas. 
- Nic się nie stało, Tracy. A twoje życie? Jak wyglądało przed przeprowadzką?- Spytał, a ja zaczęłam opowiadać. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Cześć kochani :)) Jak rozdział? Prooosimy o komentarzee! To naprawdę motywuję. Na next'a możecie trochę poczekać, bo musiałybyśmy trochę narobić rozdziałów, żeby potem pojawiały się w terminie.
Kinss

23 komentarze:

  1. Lala pierwsza :) super rozdzial. ,, :**

    OdpowiedzUsuń
  2. super rozdział :) Zaczyna się rozkręcać. Ciekawe czy Tracy wygra......

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pewna że Tracy przegra ( typowy FF) ale i tak to jest moje ulubione Fan Fic więc pisz dalej!!! <3333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  4. Suodki zayn *_* tracy masz przegrac i to juuuz!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się. Jestem ciekawa jak długo będzie taki słodki Zayn *___* ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny zakład:-) i super rozdział

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne! Świetny pomysł z tym zakładem, a no i już wiem kto wygra :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm. a co wy tacy pewni? nie każda historia kończy się happy andem!

      Usuń
  8. Boskie :) Już się nie mogę doczekać następnego ^^
    Agan :*

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham Tooooo proszę Cię pisz ten rozdział jak najszybciej <333 Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Suuper! Jak najszybciej dodaj następny!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten rozdział jest taki słodki że nie wiem <33333 *-* piszcie te rozdziały oby były takie jak ten DOBRE co ja piszę wszystkie wasze są dobre <33

    OdpowiedzUsuń
  12. Mrrrrał :3 Strasznie mi się podoba :3 W sumie, to liczę, że wygra Zayn :D Jak chce, to potrafi być czarujący xD takiego właśnie wielbię <3
    Rozdział epicki :D Czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  13. od nie dawna zaczęłam czytać tego bloga i już się w nim zakochałam <333 Jaki Zayn jest słodki <33333

    OdpowiedzUsuń
  14. Dopieron dziś zaczełam czytać i stwierdzam że jest to jeden z moich najleprzych blogów *.* Pisz dalej i czekam nie cierpliwie na next mam nadzieje że przeczytasz ten komentasz i do da ci on poweru do pisania *0*

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie piszesz ! czekam nexta, a tak btw to jaki ma tytuł 3 piosenka ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział ,ale czemu taki krótki ?!! *____* :D <3

    OdpowiedzUsuń
  17. SUPER !!!!! kiedy dodacie następny bo już trochę minęło od dodania <333333 :D

    OdpowiedzUsuń
  18. O boże super ten zakład ! <3

    OdpowiedzUsuń